O autorze
Doświadczony pilot rajdowy. Startował m.in. z Tomaszem Czopikiem, Grzegorzem Grzybem, Maciejem Lubiakiem czy Janem Chmielewskim. Rajdy zna od podszewki - zarówno od strony sportowej jak i finansowej. Druga z pasji to kolarstwo. Na łamach natemat.pl podzieli się wrażeniami z drogi: od kompletnego laika do (trzymamy kciuki) tytułu Mistrza Polski Amatorów w kolarstwie, hołdując maksymie "chcieć to móc".

Ciemność, widzę ciemność.

Dziś dwa filmy, które pokazują, jak istotny w trakcie rajdu jest dobrze sporządzony opis trasy.

Pierwszy pochodzi z niedawnego Rajdu Azorów a przedstawia problemy, z jakimi borykali się Robert Kubica i Maciek Baran.



Kierowca, nie mający stuprocentowego zaufania do opisu, będzie w takiej sytuacji "jechał to, co widzi". A widzi niewiele...

Załoga, występująca w drugim z filmów, startowała w zgoła odmiennych warunkach. To Esapekka Lappi i Janne Ferm, testujący przed Rajdem Finladii w 2012 roku. Tutaj niby wszystko widać. Ale...
Spróbujcie sobie wyobrazić sytuację, w której pilot myli kąt zakrętu a kierowca wjeżdża weń z prędkością, którą zaraz zobaczycie.


Ktoś z Was jeszcze nieprzekonany w kwestii przydatności pilota w rajdówce? ;)
Trwa ładowanie komentarzy...